daltonistka
 :: Strona główna
 :: Aktualności
 :: Daltonistka
 :: O parafii
 :: Galeria
 :: Kontakt
 :: Wirtualny spacer
imieniny:

Poniedziałek 17.01.2022
(Mk 3,1-6)
W dzień szabatu Jezus wszedł do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschłą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: Stań tu na środku! A do nich powiedział: Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie ocalić czy zabić? Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy wkoło po wszystkich z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serca, rzekł do człowieka: Wyciągnij rękę! Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz odbyli naradę przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.



Faryzeusze, którzy nie dopuszczali myśli, że być może Jezus jest zapowiadanym Mesjaszem, nie chcieli w Jego cudach zauważyć działania Bożego. Próbowali jedynie pochwycić Go na odstępstwie w drobnych sprawach, wystawiając Go na próbę. Kiedy zadał im pytanie, na które odpowiedź była oczywista, oni milczeli, gdyż musieliby Mu przyznać rację. Czasem, patrząc na moje relacje z Bogiem, zauważam, że niewiele się różnię od faryzeuszów. Jezus dał mi już tak wiele dowodów swojej miłości, opieki, troski, a ja ciągle Mu nie ufam, jakbym nie wierzył w Jego moc. Działy się już w moim życiu mniejsze lub większe cuda. A ja? Uparcie trwam przy swoim. To moja wizja musi być na wierzchu, moja wola ma się spełniać każdego dnia. Gdybym żył w czasach Jezusa po której stałabym stronie? Czy trwałbym przy Jezusie, chodząc za Nim, słuchając Jego słów, kontemplując cuda i znaki, które działał, wierząc w Jego bóstwo? A może byłbym po stronie faryzeuszów, żyjąc w nieufności, ciesząc się każdą Jego "porażką", chłonny Jego potknięcia, zamknięty na Jego łaskę?
drukuj
copyright © Parafia Świętego Mikołaja w Łące 2005-2022
created by anders