daltonistka
 :: Strona główna
 :: Aktualności
 :: Daltonistka
 :: O parafii
 :: Kontakt
imieniny:

Poniedziałek 04.03.2024
Łk 9,28b-36
"Wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jerozolimie. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwóch mężów, stojących przy Nim. Gdy oni odchodzili od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, zjawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy tamci weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie! W chwili, gdy odezwał się ten głos, Jezus znalazł się sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie oznajmiali o tym, co widzieli."


Zatrzymajmy się na tych słowach Piotra: Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza. Nie wiedział bowiem, co mówi.
Piotr chciałby uchwycić i zatrzymać to światło i poczucie bezpieczeństwa, tak, aby nie musieć stawiać czoła nadchodzącym przeciwnościom.
To jest jakoś znamienne, że człowiek chce zbudować domu dla Boga, podczas gdy Pan Bóg zstąpił na ziemię po to, żeby zamieszkać w domu człowieka. Wiele razy bywa tak, że chcemy uczcić Boga, gdy chcemy Mu coś ofiarować, budujemy kościół. Nie zauważamy przy tym, że On chciałby zamieszkać w naszym, w moim domu, wejść do mojego życia, do moich codziennych spraw.
Pan Bóg nie potrzebuje metrów kwadratowych. Zadowoli się czymś zdecydowanie mniejszym, ale bardziej wymagającym. Uprzywilejowanym "miejscem" Boga jest moje serce, Nie jest to kwestia ani cegieł, ani metrów kwadratowych.
"Nie było dla nich miejsca w gospodzie". Wielu z nas do dziś czuje odpowiedzialność za tamten nietakt i chce go naprawić. Pan Jezus jednak nie poszukuje już gospody. Gościnność, na której mu zależy, to przyjęcie Go do domu.
Wielu z nas woli spotykać Pana Boga w Jego domu, niż spotkać się z Nim we własnym mieszkaniu. Wielu woli poklęczeć przez chwilę, a potem pójść swoją drogą, niż narazić się na ryzyko spotykania Boga w każdej chwili. Pan Bóg mieszkający pod namiotem, nie przeszkadza nikomu, nie wchodzi nam w drogę.
On jednak schodzi w pośpiechu, sprowadza nas na ziemię.
I wśród codziennego zamieszania składa ci propozycję: Jeśli chcesz, wejdę do twojego domu...
Popatrzymy razem na to, co jest w środku.
On wie, co mówi...
I być może dlatego nie bardzo chcemy Go słuchać?
Ks. Piotr Brząkalik.
drukuj
copyright © Parafia Świętego Mikołaja w Łące 2005-2024
created by anders