daltonistka
 :: Strona główna
 :: Aktualności
 :: Daltonistka
 :: O parafii
 :: Galeria
 :: Kontakt
 :: Wirtualny spacer
imieniny:

Poniedziałek 12.04.2021
(Mt 26,14-25)
Jeden z Dwunastu, imieniem Judasz Iskariota, udał się do arcykapłanów i rzekł: Co chcecie mi dać, a ja wam Go wydam. A oni wyznaczyli mu trzydzieści srebrników. Odtąd szukał sposobności, żeby Go wydać. W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie i zapytali Go: Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia? On odrzekł: Idźcie do miasta, do znanego nam człowieka, i powiedzcie mu: Nauczyciel mówi: Czas mój jest bliski; u ciebie chcę urządzić Paschę z moimi uczniami. Uczniowie uczynili tak, jak im polecił Jezus, i przygotowali Paschę. Z nastaniem wieczoru zajął miejsce u stołu razem z dwunastu . A gdy jedli, rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: jeden z was mnie zdradzi. Bardzo tym zasmuceni zaczęli pytać jeden przez drugiego: Chyba nie ja, Panie? On zaś odpowiedział: Ten, który ze Mną rękę zanurza w misie, on Mnie zdradzi. Wprawdzie Syn Człowieczy odchodzi, jak o Nim jest napisane, lecz biada temu człowiekowi, przez którego Syn Człowieczy będzie wydany. Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził. Wtedy Judasz, który Go miał zdradzić, rzekł: Czy nie ja, Rabbi? Odpowiedział mu: Tak jest, ty.



Wydał Go… Za 30 srebrników… Nie wiem, czy to była wielka fortuna, czy zrobił to z chciwości? Może liczył na to, że Jezus ujdzie cało z zasadzki kapłanów, a on i tak będzie miał pieniądze. A może wydał Jezusa z zazdrości. Może Judasz był „małym” człowieczkiem zbyt wielkich aspiracjach i zazdrość pchnęła go do zdrady Mistrza, Mentora, Przyjaciela…

A ja? Za ile zdradzam Jezusa? Za co? Z jakiego powodu?
za niedopełnione postanowienia
za niedotrzymane obietnice
za słowa bez pokrycia
za czas stracony bezpowrotnie
za gesty nazbyt wymowne
za myśli zbłąkane
za namiętności
za łzy czyjeś przeze mnie wylane
za chłód serca
za prawdę bolesną
za udawanie…
Sprzedaję Krew Jezusa za chwile przyjemności, za chwile zapomnienia, za chwile słabości, za chwile pozornej ucieczki, za chwile „na szczycie”…
Sprzedaję, zamiast zanurzyć się w tym strumieniu miłości, czystej miłości…
Sprzedaję, zamiast zanurzyć się w niej, napełnić po brzegi, rozświetlić swą zagubioną w pędzie życia duszę…
Sprzedaję wciąż, zamiast upaść na kolana i prosić o kroplę Krwi Przenajświętszej, która oczyści mnie z brudu grzechu, obmyje z moich nieprawości…
Ewa
drukuj
copyright © Parafia Świętego Mikołaja w Łące 2005-2021
created by anders